Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

"Czołgista. Z 11 Dywizją Pancerną od bitwy w Ardenach po dzień zwycięstwa" - J. Ted Hartman

39.90 33.00 PLN
Wspomnienia J. Teda Hartmana - Czołgista. Z 11 Dywizją Pancerną od bitwy w Ardenach po dzień zwycięstwa
Udostępnij

Czołgista. Z 11 Dywizją Pancerną od bitwy w Ardenach po dzień zwycięstwa, Wydawnictwo Replika, Poznań 2018

J. Ted Hartman

Przekład: Władysław Jeżewski
Tytuł oryginału: Tank Driver: With the 11th Armored from the Battle of the Bulge to VE Day
Data wydania: 2018
Data premiery: 18 września 2018
ISBN: 978-83-7674-617-3

Format: 145x205
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Stan: nowy

Wspomnienia J. Teda Hartmana, poprzedzone przedmową prof. Spencera C. Truckera – specjalisty od historii wojskowości i amerykańskiej broni pancernej, powstały w oparciu o listy, które w czasie wojny wysyłał do domu. Ponowna lektura tej korespondencji, skrupulatnie przechowywanej przez jego rodziców, przywołała wojenne wspomnienia i zainspirowała do napisania „Czołgisty”.

Przedstawiony przez Hartmana obraz wojennej rzeczywistości jest napisany z pierwszej ręki, bez zmian, które w pamięci zwykle rodzi czas. Autor przekazuje żywe i bardzo osobiste spojrzenie na dramat wojny przeżywanej pod pancerzem Shermana. Hartman zawarł wszystko, co dotyczyło jego żołnierskich losów, począwszy od powołania go do wojska, poprzez stoczone bitwy, aż do demobilizacji. Z niemal kronikarską dokładnością relacjonuje swoje codzienne życie na froncie, np.: co jadł, jak dbał o nogi, żeby ich sobie nie odmrozić, jak wyglądała codzienne życie w czołgu. W jego wspomnieniach poza faktami związanymi ze szkoleniem na czołgistę i bitwami, które stoczył, znajdujemy również opis niemieckich obozów koncentracyjnych, do których wkroczyła armia amerykańska, a także relację ze spotkania z żołnierzami sowieckimi. Ów moment oznaczał dla niego, i nie tylko dla niego, koniec wojny. Kiedy jednak wszystko zaczynało wracać do normalności, opadł bitewny kurz, a nad głową przestały świszczeć kule, Hartaman dochodzi do takiej oto konkluzji: Może to zabrzmi dziwnie i niezrozumiale, ale po kapitulacji Niemiec czuliśmy coś w rodzaju zawodu. Od miesięcy żyliśmy na adrenalinie, a oto nagle wojna w Europie się skończyła, a wraz z nią codzienne zastrzyki adrenaliny.

*

Ted Hartman miał dziewiętnaście lat, kiedy został wysłany na wojnę. Tam musiał się zmierzyć z rzeczywistością, która była dla niego obca, zresztą jak dla wielu innych ludzi w jego wieku. Pierwsza niepokojąca refleksja naszła go, kiedy jadąc swoim Shermanem mijał dwa amerykańskie cmentarze z czasów I wojny. Widząc krzyże na mogiłach poległych żołnierzy, zastanawiał się, czy i on tak skończy. Parę dni później, podczas drugiego dnia walk o wioskę Chenogne, zobaczył na ziemi zwłoki amerykańskiego żołnierza. Patrząc na nie, zdjęty grozą, zadawał sobie pytanie: Jak ludzie mogą zabijać się z zimną krwią i patrzeć na coś takiego? Ale największym wstrząsem było dla niego zobaczenie śmierci na własne oczy, co miało miejsce podczas jednej z następnych bitew.

Nasza piechota zmechanizowana podjęła próbę ataku w transporterach opancerzonych, ale z powodu intensywnego ostrzału szybko się cofnęła. Niemieckie osiemdziesiątki ósemki błyskawicznie trafiły trzy transportery, które stanęły w ogniu. Jeden z żołnierzy wyskakiwał z pojazdu, gdy zajęło się na nim ubranie. Upadł na ziemię i płonął. Patrząc na to, nieomal straciłem wiarę w ludzkość. Nie widziałem dotąd tak strasznego widoku.

Musieliśmy zniszczyć niemiecki czołg, który trafił w transporter. Zaczęliśmy prażyć do niego z armat i w końcu dopięliśmy swego, chociaż wcześniej szkop trafił jeden z naszych wozów. Pocisk przebił wieżę, uśmiercił jej trzyosobową załogę i wyszedł drugą stroną. Wiedzieliśmy, że niemiecka osiemdziesiątka ósemka jest bardzo potężna, ale ten pokaz jej siły ognia wstrząsnął nami do głębi. Zmierzyliśmy potem odległość, z jakiej szkopski pocisk został wystrzelony – 1550 metrów, prawie cała mila!

Po zaledwie pięciu miesiącach życia w ekstremalnych warunkach Hartman w pełni zaakceptował otaczający go świat. Umiał zabijać, patrzeć na śmierć, potrafił również z tym żyć. Stał się stuprocentowym wojownikiem. Choć wiadomość o śmierci kolegów zawsze go przygnębiała, to był całkowicie uodporniony na widok trupów. Nie wywierały one na nim już żadnego wrażenia, można powiedzieć, że jego wojenna inicjacja dobiegła końca.

J. Ted Hartman ostatnie dwa rozdziały swoich jakże ciekawych, pełnych dynamizmu, a niekiedy dramaturgii wspomnień poświęca obchodom pięćdziesiątej rocznicy bitwy w Ardenach, na które został zaproszony. Powrót na dawne pola bitewne przywołał wspomnienia i był dla niego fascynującym, a niekiedy wzruszającym przeżyciem, szczególnie kiedy po latach spotkał ludzi poznanych na wojnie.

***

Nasza oferta wydawnicza jest skierowana do wszystkich miłośników broni pancernej, dla których militaria stanowią ważną część życia i są dla nich prawdziwą pasją. W naszym sklepie (militaria sklep), oprócz książek poświęconych broni pancernej mamy bogata ofertę czasopism militarnych Wozów Bojowych Świata i Twojej Strefy Pancernej, przygotowaliśmy także koszulki militarne (military t-shirt) z czołgiem Tygrys, czołg pendrive (pendrive tank) Renualt FT oraz zakupowe torby bawełniane z nadrukiem czołgu M1 Abrams. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą.